środa, 18 listopada 2009

Listopadowe popołudnie –

Nad wyciągiem narciarskim

Kołują kruki

wtorek, 17 listopada 2009

Zamykam oczy

Pozwalam światu

Zniknąć

niedziela, 15 listopada 2009

Jesiennie…

Na okiennej szybie

W deszczowych strumykach

Wczoraj przepływa

W dzisiaj

sobota, 14 listopada 2009
czwartek, 12 listopada 2009

Z tobą w górach –

Niebo

Na wyciągnięcie ręki

środa, 11 listopada 2009


Serdecznie zapraszam do lektury mojego drugiego bloga. W całości jest on poświęcony ezoteryce, która, podobnie jak pisanie haiku :-) jest również moją wielką pasją.

Mam nadzieję, że każdy znajdzie tam coś dla siebie :-)

wtorek, 10 listopada 2009

Pełnia księżyca

W otwartych drzwiach lodówki

Głęboka zaduma

Nowy kalendarz –

Kiedy chcę przepisać  

Twój adres

Długopis nagle

Zawisa nad kartką

sobota, 07 listopada 2009


Osho zgrabnie rozdzielił osamotnienie (poczucie braku i samooszukiwanie się na każdym kroku) od samotności (umiejętność bycia sam na sam ze sobą i wiążąca się z tym bezcenna sztuka samopoznania) i powiedział: „Osamotnienie jest słabością. Samotność jest siłą.” (esej „Samotność”). To prawda. Skoro więc Osho tak umiejętnie rozróżnił te dwa stany, musiał też wiedzieć, dlaczego ludzie tak bardzo boją się samotności. Musiał wiedzieć, że gdy człowiek zostaje sam na sam ze sobą, uwrażliwia się na wszelkie otaczające go bodźce, zaczyna czuć, słyszeć, widzieć i doświadczać więcej niż by tego chciał…

 

 

W jaskini

Kropla wody

Spada z hukiem

 

 

I dlatego ucieka od samotności do ludzi, tworzy, planuje, projektuje, goni za białym królikiem… Im bardziej zaś goni, im bardziej próbuje samotność zagłuszyć, tym bardziej mu się to nie udaje. Bo goniąc coś, co istnieje poza nim, tak naprawdę ucieka od samego siebie. A wtedy sam zapomina po co i dlaczego tak gonił. Nie pojmuje, dlaczego to, co udało mu się pochwycić, wcale go nie cieszy. Nie rozumie, że skoro tak bardzo oddalił się od samego siebie, sam siebie już nie zna, więc nie wie, co mogłoby mu sprawić przyjemność. Jednak kiedy w końcu, po raz pierwszy, sam przed sobą przyzna, że to co z takim trudem zdobył, nie porusza żadnej struny w jego duszy, otworzy się przed nim otwarta przestrzeń. Ta przestrzeń może go w pierwszej chwili przerażać, jest przecież niczym nie zapełniona, a to, co nie zapełnione dotychczas właśnie bardzo go przerażało. Ta przestrzeń będzie jednak życiem samym w sobie, będzie pierwszym oddechem, który człowiek zaczerpnie z całych sił, tak jakby po wielu latach wynurzył się z mrocznych głębin na powierzchnię. Po czym pozna, że dotarł wreszcie do samego siebie? Ano po tym, że zacznie dostrzegać drobiazgi, które może dostrzegał i przedtem, ale nie potrafił się nimi cieszyć. Teraz one same zaczną do niego mówić, choć pewnie mówiły i przedtem… Świat, który dotąd był zagłuszany na wszelkie możliwe sposoby, wreszcie się rozstąpi.

 

 

W oknach

Mojego nowego domu

Tyle nieba

czwartek, 05 listopada 2009

Szeptem uwolnił lawę…

Zaklinacz wulkanów  

I kobiet

wtorek, 03 listopada 2009

Jakiż mroźny wieczór…

A ja podgryzam

Suszone daktyle

22:09, annago1 , haiku
Link Komentarze (2) »

W ciszy

Pomiędzy płomieniami

Nazwiska i daty

Stojąc przy jego grobie…

Na kamiennym ramieniu krzyża

Gałązka jarzębiny

środa, 28 października 2009

W środku nocy

Dźwięki fortepianu

Wtapiają się w ciszę

sobota, 24 października 2009

Poprzez jesienne mgły

Nasz wspólny śmiech

Sprzed lat

wtorek, 20 października 2009


  „Don Juan utrzymywał, że podstawą naszej istoty jest postrzeganie, a jej magią – stan świadomości. Dla niego postrzeganie i świadomość były pojedynczą funkcjonalną całością, całością mającą dwa zakresy. Pierwszym z nich jest „uwaga w tonalu” – zdolność postrzegania zwykłej rzeczywistości. Don Juan zwykł nazywać ten rodzaj uwagi „pierwszym kręgiem mocy” i opisywał go jako przerażającą, ale akceptowalną zdolność do porządkowania percepcji codziennego świata.

  Drugim zakresem jest „uwaga w nagualu”, czyli zdolność czarowników do koncentrowania uwagi na niezwykłym świecie. Nazywał ten zakres uwagi „drugim kręgiem mocy” albo cudowną zdolnością, którą posiada każdy z nas, ale której używają tylko czarownicy – do porządkowania niezwykłego świata.                

  […] Być może wszyscy nieustannie postrzegamy w dwojaki sposób, ale wybieramy tylko jeden z nich, a drugi odrzucamy lub też składujemy go gdzieś w pamięci, tak jak zrobiłem ja. W odpowiednich warunkach lub pod wpływem stresu ocenzurowane elementy pamięci wypływają na wierzch, sprawiając, że posiadamy dwie – odmienne – wizje tego samego zdarzenia.  

  […] - Don Juan mówił, że nasz „pierwszy krąg mocy” zostaje nam przyporządkowany bardzo wcześnie, na początku naszego istnienia, więc żyjemy w przekonaniu, że poza nim nie ma już nic więcej. Dla znakomitej większości „drugi krąg mocy” – „uwaga w nagualu” – pozostaje ukryty aż do momentu śmierci. Istnieje jednak droga pozwalająca go osiągnąć, dostępna dla każdego człowieka, obierana jednak tylko przez czarowników – prowadzi ona przez „śnienie”. „Śnienie” jest w gruncie rzeczy przemianą zwykłych snów w wydarzenia wymagające woli. Śniący, wykorzystując „uwagę w nagualu” i skupiając ją na rzeczach i wydarzeniach ze swoich zwykłych snów, zmieniają te sny w „śnienie”.”

 

Carlos Castaneda „Drugi krąg mocy.” 

sobota, 17 października 2009

Ćma zwabiona płomieniem…

Po wielu zawirowaniach

Krótki syk

środa, 14 października 2009

On znowu

Obiecuje jej, że… -

Jesienny śnieg

19:41, annago1 , haiku
Link Komentarze (4) »
wtorek, 13 października 2009

Jesienny zmierzch

Nad cichym osiedlem

Przelatuje kruk

poniedziałek, 12 października 2009

Mglisty wieczór –

Wspomnienia

Tracą ostrość

wtorek, 06 października 2009

Wyjazd z miasta –

Na skrzyżowaniu dróg

Bocian

poniedziałek, 05 października 2009

Nadciągająca burza –

Z oddali

Czyjeś przyśpieszone kroki

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13
Zakładki:
Adres do korespondencji
Moja wizytówka
Moje publikacje
Mój drugi blog
Warto o tym pamiętać...
Ogród Tarota
Teatr
Wojownik Światła
Fotografia
Fotokompozycja
Haibun
Haiga
Haiku
Jakie Twoje wnętrze, taka Twoja...
Miejsca odwiedzane
Szablon
Szamańskie dźwięki
Tanka